Forum www.Dendrobena.fora.pl Strona Główna
 Home    FAQ    Szukaj    Użytkownicy    Grupy    Galerie
 Rejestracja    Zaloguj
Hodowla Dżdżownic Kalifornijskich

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.Dendrobena.fora.pl Strona Główna -> Dżdżownice / Hodowla
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dendrobena
Administrator
PostWysłany: Sob 22:00, 24 Lis 2012 Powrót do góry
Administrator


Dołączył: 23 Lis 2012

Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/50

Hodowla Dżdżownic Kalifornijskich


Niestety pogoda pokrzyżowała moje wędkarskiej plany. Początek kwietnia, nad ranem w centralnej Polsce spadło ok. 5cm śniegu, a temperatura oscylowała ok. 0 C. Wypad na ryby odwołany. Postanowiłem zatem przybliżyć Wam hodowle dżdżownicy kalifornijskiej . Hodowla pozwala obniżyć wydatki na przynęty, oraz zagospodarować wszystkie odpady organiczne produkowane przez gospodarstwa domowe. Może być także ciekawą propozycją dla kolegów, którzy mieszkają daleko od sklepów wędkarskich.
Dżdżownica kalifornijska (moje to red hybryd) to nie to samo co zwykłe robaki czerwone. Dżdżownice kalifornijskie są dużo bardziej wytrzymałe, a ich żywotność to ok. 15 lat. W komfortowych warunkach hodowla przez rok może powiększyć się nawet dziesięciokrotnie. Dżdżownice są świetną przynętą wędkarską. Używam mniejszych na haczyk na małe rybki, średnie z kukurydzą na liny, a największych pęk sprawdza się w połowach suma i węgorza.
Na wstępie muszę was zmartwić pierwszą partie robaków musicie zakupić, ja swoje kupiłem przez allegro 500szt. . Można zakupić pierwszą partie również w sklepach zoologiczno-wędkarskich.
Hodowla:
Hodowla może odbywać się w piwnicy, albo na zewnątrz, na zewnątrz robaki trochę wolniej się rozmnażają. Hodowla powinna odbywać się w pudle, bądź skrzyni drewnianej z przykrywą, chodzi o to że z drewnianej skrzyni nadmiar wody bez problemu odsączy się. Ja zbiłem skrzynię o wymiarach 1m na 60cm i ok. 1,2 m wysoką. ( patrzcie rysunek w załączniku). Bardzo ważna jest przegroda po środku, otrzymujemy wtedy dwie komory. Robaki, przetwarzają odpady w jednej komorze, przez ten czas sypiemy odpady, które mamy do drugiej komory, jak robaki przerobią odpady w pierwszej komorze to wyjmujemy przegrodę, a robaki przechodzą do drugiej komory ze świeżym jedzeniem. W tym czasie wybieramy kompost, który jest świetnym nawozem. Jak robaki przejdą to wkładamy przegrodę. Ja dodatkowo wykładam całą skrzynię workiem bawełnianym, wtedy robaki w pierwszym stadium rozwoju nie uciekają.
Karmienie:
Dżdżownice kalifornijskie jedzą wszelkie odpady organiczne: skórki po owocach i warzywach, popsute owoce, obierki z ziemniaków i tego podobne. Od czasu do czasu można zaserwować im wilgotną tekturę (celulaza jest im potrzebna do tworzenia kokonów). Najlepsze warunki do rozmnażania to temperatura pomiędzy 15-30 C , przy wilgotności na poziomie 60-70%. Skropienie hodowli wodą jest zalecane w szczególności w okresach suszy. W mojej skrzynce mam kilka dziur w pokrywie i letni deszcz wystarczająco podnosi w niej wilgotność.
O czym pamiętać przed założeniem hodowli:
Zbij skrzynie najlepiej z desek
Zgromadź ok. 20cm odpadów w jednej z komór( na spód wsypuję trochę torfu)

Po co nam hodowla?

Mamy ciągle dostęp do dżdżownic różnych wielkości, które są dobrą przynętą wędkarską. Możemy ograniczyć odpady domowe nawet o 20%, znaczy to, że mamy o 20% więcej miejsca w koszu na śmieci. Hodowla jest mało uciążliwa, dżdżownice bardzo szybko się rozmnażają, tworzą ekologiczny kompost. Cena 500szt. to ok. 40zł + wysyłka , w jeden sezon mamy ok. 4500 szt. , pamiętaj, że 20 szt. w sklepie to koszt od 3 do 4 zł , a nasza hodowla to inwestycja na lata. Zimą zalecam włożenie szmat do skrzyni moja hodowla, przetrwała tak drugą zimę.


Zakładając we własnym gospodarstwie hodowlę czerwonej dżdżownicy kalifornijskiej, stwarzamy sobie możliwość zagospodarowania wszelkich odpadów organicznych, które na ogół wyrzucane były na śmieci. Humus biologiczny powstający z przerobionych przez dżdżownice odpadów organicznych, jest wspaniałym nawozem naturalnym, stosowanym obecnie na szeroką skalę w krajach wysoko rozwiniętych. Produkt ten znalazł szczególne zastosowanie do produkcji zdrowej żywności, ponieważ nie zawiera środków szkodliwych, które mogły by kumulować się w organizmie ludzkim czy zwierzęcym i przez to ujemnie wpływać na zachodzące w nim procesy metaboliczne. Flora bakteryjna będąca w humusie jest tak bogata, że przekracza kilkusetkrotnie liczebność tych mikroorganizmów żyjących w oborniku. Naturalny obornik zwierzęcy jest fazą pośrednią w procesie humifikacji. Jego części składowe muszą ulec wielu procesom, aby mogły być wchłonięte przez roślinę i włączone do procesów życiowych. Humus uzyskany dzięki pracy dżdżownic jest źródłem substancji, które rośliny są w stanie wchłonąć prawie natychmiast. Stąd rola humusu w "ratowaniu roślin" tzn. szybkość działania jest podobna jak w przypadku nawozów mineralnych. Główną zaletą jest to, że przedawkowanie zhumifikowanej przez dżdżownice materii organicznej jest niemożliwe. Wynika to z faktu, że większość związków mineralnych związana jest w komórkach mikroorganizmów i dopiero w miarę ich obumierania jest uwalniana i wykorzystywana przez rośliny. Tak więc dżdżownice stanowią pewnego rodzaju "przetwórnię" znacznie przyspieszającą proces kompostowania. Proces humifikacji prowadzony przez dżdżownice w pewnym stopniu eliminuje toksyczność nawet skażonej materii organicznej. Bardzo dobre wyniki uzyskuje się w plonowaniu roślin przy zastosowaniu biohumusu w uprawach pod osłonami . Czerwone dżdżownice kalifornijskie "RED HYBRID OF CALIFORNIA" żyją 14-16 lat, podczas gdy dżdżownice dzikie żyją tylko 4 lata. Dżdżownice kalifornijskie przerabiają zepsute warzywa i owoce, wszelkie strużyny, odpadki pochodzenia zwierzęcego, zamoknięte odpady papierowe, zbutwiałe szmaty, korę drzewną i trociny, liście, łęty, zbutwiałe siano, słomę oraz wszelkie inne śmieci organiczne. Posiadając działkę potrzebujemy do nawożenia większej ilości humusu. Na gleby słabe stosuje się rocznie około 30-40 kg humusu na 1 ar (100 m2), na gleby średnie i dobre około 20-30 kg na 1 ar, natomiast na gleby bardzo dobre - 20 kg na 1 ar. Aby uzyskać tak dużą ilość humusu biologicznego do procesu kompostowania używamy wszelkich odpadów uzyskiwanych w gospodarstwie domowym oraz wszelkich odpadów organicznych pozostających na działce. W tym celu wskazane jest zbudowanie skrzyni drewnianej, basenu z płyt betonowych lub innego pojemnika. Pojemnik taki powinien być zaopatrzony w przegrodę, a jego wielkość dostosowana do ilości uzyskiwanych odpadów. Odpadki gromadzimy w jednej części pojemnika, w której obecnie nie ma dżdżownic. Po zapełnieniu do warstwy 50 cm wprowadzamy dżdżownice. Należy pamiętać o podlewaniu stratyfikacji, ponieważ zarówno do procesów gnilnych jak i do wchłaniania materii przez dżdżownice potrzebne jest utrzymanie wysokiej wilgotności. Ważne jest, aby ilość wody nie była zbyt wysoka ponieważ dżdżownice mogłyby się utopić. W czasie przerabiania przez dżdżownice stratyfikacji w pierwszej części, zapełniamy odpadami drugą połowę. Po przerobieniu zawartości pierwszej połowy skrzyni (stratyfikacja powinna opaść z 50 cm do około 30 cm) wyciągamy przegrodę i oczekujemy około 7 dni, aby dżdżownice mogły przejść do nowej stratyfikacji. Po przejściu dżdżownic wkładamy przegrodę i po wybraniu humusu wypełniamy ją nowymi odpadami. W ten sposób uzyskujemy cykl zamknięty produkcji biohumusu do celów nawożenia działki, ogrodu czy też upraw pod osłonami. Dżdżownica kalifornijska jest bardzo plenna i jeżeli stworzymy jej optymalne warunki szybko się rozmnaża. Zabezpieczenie dżdżownic na zimę nie jest zabiegiem uciążliwym i ogranicza się jedynie do przykrycia w przypadku mrozów niegrubą warstwą szmat, słomy lub trocin. Rozkładająca się biomasa nigdy nie zamarza, a dżdżownice posiadają swój układ samoobrony. Nie musimy martwić się o przykre zapachy. Zasiedlony przez dżdżownice obornik zwierzęcy już po trzech dniach traci przykry zapach stając się prawie bezwonnym. Skrzynkę możemy przechowywać w piwnicy, przed domem pod gołym niebem lub innym miejscu bez obaw, że dżdżownice uciekną. .

BIOHUMUS

Zawartość w mg/l:

pH
7,1

Chlorki
150

Azot
170

Bor
3,35

Fosfor
670

Mangan
49,2

Potas
1280

Miedź
1,72

Wapń
770

Cynk
48,8

Magnez
490

Żelazo
176,4


Zacznijmy od miejsca, w którym będziemy prowadzić hodowlę. I tu należy dość poważnie zastanowić się nad celem naszej hodowli i warunkami, jakie jesteśmy w stanie stworzyć dżdżownicom. Jeśli interesuje nas hodowla dżdżownic w celach wędkarskich, to wystarczy nam duża doniczka lub skrzynka o wysokości około 40 cm. Doświadczeni hodowcy proponują nowicjuszom zaopatrzyć się w kastry budowlane, które świetnie nadają się do mniejszych hodowli. Do pojemnika należy wsypać odpowiednią ilość resztek organicznych i odstawić go na kilkanaście dni, by zainicjować proces rozkładu. Dopiero po tym okresie do kastry lub skrzynki można wpuścić dżdżownice.

Zwierzęta wchłaniają pokarm w postaci półpłynnej, stąd wymóg wstępnego rozłożenia resztek. Należy także pamiętać, że wilgotność w skrzyni powinna wynosić około 80%. Pokarm, jak i wstępnie przetworzony kompost musi być polewany sporą ilością wody – zbytnie wysuszenie środowiska, w którym żyją dżdżownice może doprowadzić do wyniszczenia hodowli. Trzeba jednak pamiętać, iż przesadzenie z ilością wody może doprowadzić do zalania hodowli i utopienia dżdżownic. Dla utrzymania wysokiej wilgotności warto przykrywać pojemnik wilgotnym workiem lub innym przepuszczalnym materiałem. Dzięki temu dżdżownice będą chronione przed ptakami lub gryzoniami.

Inaczej sprawa wygląda jeśli planowana jest większa hodowla na otwartym powietrzu. Można ją prowadzić zarówno na utwardzonej powierzchni (drewniane skrzynie sporych rozmiarów lub murowane kompostowniki), jak i na podłożu nieutwardzonym. W tym drugim przypadku trzeba jednak pamiętać o zabezpieczeniu od spodu konstrukcji kompostownika gęstą siatką, która uchroni dżdżownice m.in. przed kretami. Hodowcy tworzą dla tych stworzeń specjalne łoża o szerokości 1 metra i długości co najmniej 2 metrów. Grubość przetwarzanych resztek sięga wysokości 20-30 cm. W jednym łożu o powierzchni 2 m kwadratowych żyją tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy osobników w różnym wieku (w tym kokony z jajami). Jedno łoże tego typu może w ciągu roku wyprodukować około 500 kg biohumusu z 1 tony resztek organicznych.

Po pobraniu pokarmu dżdżownice neutralizują kwasy w nim zawarte, dzięki czemu w łożach utrzymuje się pH w granicach od 6,5 do 7,5. Proces ten można ułatwić stosując węglan wapnia. Wcześniej jednak warto zaopatrzyć się w kwasomierz glebowy, by dokładnie określić współczynnik pH przerobionego materiału. Dżdżownice najintensywniej pracują i rozmnażają się w okresie od kwietnia do października. Optymalna temperatura hodowli to od 10 do 20 stopni C. W temperaturze do 25 stopni dżdżownice rozmnażają się szybciej, ale przekroczenie tej granicy może być dla nich niebezpieczne. Podobnie jest z temperaturą poniżej 10 stopni Celsjusza. Dlatego jesienią trzeba przygotować łoża na okres zimowy stosując grubą warstwę luźnej i prasowanej słomy, trocin, czy liści, która posłuży za termoizolator. Należy pamiętać, że zbytnie uszczelnienie konstrukcji kompostownika może doprowadzić do uduszenia dżdżownic z hodowli. Mniejsze hodowle najlepiej umieścić we wspomnianych pojemnikach w ciepłych miejscach (np. kotłownia), pamiętając przy tym o odpowiedniej ochronie przed zwierzętami i wysuszeniem.

Kolejną kwestią, którą należy poruszyć jest żywienie. Dżdżownice karmić można wszelkimi odpadkami z ogrodu i kuchni. Wystarczy wymienić świeżo skoszoną trawę, resztki roślin, obierki warzyw i owoców, liście (oprócz liści orzecha), stare pieczywo, czy karton. W tym ostatnim przypadku warto wspomnieć, iż karmienie tych stworzeń namoczonym papierem i kartonem może się okazać bardzo istotne, ponieważ dżdżownice używają celulozy do produkcji kapsułek z jajeczkami. Należy jednak pamiętać o bardzo ważnej kwestii – papier, który trafia do kompostownika nie może zawierać farby drukarskiej, gdyż jest ona niezwykle szkodliwa dla dżdżownic. Warto wspomnieć, że niewłaściwe dobranie ilości dostarczanego pożywienia może mieć negatywne skutki dla hodowli. Zbyt duża ilość odpadków przerośnie możliwości dżdżownic i nie będą one w stanie przetworzyć pokarmu na biohumus, natomiast zbyt mała ilość pożywienia może doprowadzić do kanibalizmu. W tym miejscu trzeba wspomnieć, iż dżdżownic nie należy karmić mięsem, tłuszczami, ani nabiałem. Osobną kwestię stanowi tu obornik, ale ten aspekt prześledzimy już w kolejnym wpisie.

Rozmnażanie
Co zrobić, by dżdżownice rozmnażały się jak króliki?

Dżdżownice są obojnakami, więc nie namówimy je do rozmnażania, dostarczając do akwarium czy kompostownika wyjątkowej atrakcyjności partnera płci odmiennej. Są jednak sposoby, by wzmóc ich chęć posiadania potomstwa.

Wbrew wspomnieniom z głębokiego dzieciństwa niesfornych chłopców dżdżownice nie rozmnażają się przez pączkowanie, więc robienie z jednej dwóch przy pomocy ostrego narzędzia nie jest tu rozwiązaniem; to tylko dowcip o prokreacji tego akurat gatunku pierścienic krążący po sieci.

Są lepsze metody pobudzenia nasze oślizgłych podopiecznych do rozrodu. Jeśli decydujemy się na założenie dżdżowniczej farmy, powinniśmy temu zagadnieniu poświęcić odrobinę czasu. Nie wymaga to właściwie dodatkowych nakładów pracy; wystarczy jedynie przestrzegać podstawowych zasad. Przedstawiamy kodeks świadomego hodowcy dżdżownic ze stuprocentową gwarancją sukcesu.

Zaopatrz się w naprawdę dobrej jakości dżdżownice zakładające twoją kolonię

Dżdżownica dżdżownicy nierówna i jeśli wybierzemy się po deszczu na drogę, by nazbierać protoplastów naszej hodowli, możemy się sromotnie zawieźć. Lepiej wybrać się do innego hodowcy lub poszperać w internecie w poszukiwaniu dżdżowniczych farmerów oferujących skąposzczety najlepszego sortu. Doradzamy wybór dżdżownicy kalifornijskiej, która rozmnaża się sprawnie w każdych niemal warunkach, a już w cieplarnianych pojemnikowych przyrost hodowli może być w ciągu roku dwudziestokrotny.

Zapewnij odpowiednie podłoże

Najlepiej bogate w obornik krowi lub koński. Możesz się spodziewać, że w tak przygotowanym miejscu obojnacze dżdżownice otoczą się wnet zdrową gromadką.

Dostarczaj prócz organicznego pokarmu również celulozę

Osłonki jaj składanych przez dżdżownice otoczone są specjalnymi kapsułkami, do których budowy konieczna jest celuloza. Nie może jej więc zabraknąć w diecie twoich skąposzczetów.

Pamiętaj o wilgotności podłoża

Zapewnienie odpowiedniej wilgotności to połowa sukcesu. Dżdżownice lubią mokro, musimy jednak pamiętać, że jeśli nadto podlejemy ich mieszkanie, nie będą chciały w nim przebywać – zbytnio nawodniona ziemia nie przepuszcza powietrza i dżdżownice zmuszone są wychodzić na powierzchnię. W konsekwencji rozmnażają się wolniej, życiową energię tracąc na wędrówki tam i z powrotem. Stała optymalna wilgotność w wyściółki powinna wynosić 75-80%.

Zapewnij dżdżownicom domowe ciepełko

Przyrost naturalny dżdżownic możemy regulować dzięki temperaturze. Najlepiej będą się w rozmnażać, jeżeli słupek rtęci termometru zatrzyma się pomiędzy 20 a 25 stopniami Celsjusza. Jeśli zaś zbytnio je wyziębimy, czyli wywołamy jesienną temperaturę poniżej 10 stopni, to wpadną w sen, zwany diapauzą i wszelkie życiowe funkcje ustaną.

Nie wylewaj dżdżownic z kąpielą

Hodowcy akwarystyczni lub – niech już będzie – pojemnikowi często wymyślają specyficzne sposoby na utrzymywanie odpowiedniego poziomu zawilgocenia wyściółki. Jednym z nich jest odsączasz – zakupiony w profesjonalnym sklepie lub wykonany metodą na McGyvera. Problem jednak w tym, że spływająca kroplami woda jednocześnie zabiera z pojemnika zapłodnione jajeczka dżdżownic gotowe niemal do wyklucia i osobniki dopiero co narodzone. Jeśli więc zdecydujemy się na takie zmyślne urządzenie, pamiętajmy o zabezpieczeniu dla niedorosłych mieszkańców pojemnika.

Jeśli chcecie doczekać wielopokoleniowych rodzin dżdżownic w naszym kompoście czy akwarium, powinniście wziąć sobie do serca nasze porady. W przeciwnym razie wasze podopieczne mogą opuścić nieprzyjazne im pomieszczenie. Gęsiego, co się nawet dżdżownicom zdarza.

Dżdżownica w akwarium
Przychodzi dżdżownica do akwarium…

Miłośnikom dżdżownic oraz tym, którzy potrzebują ich do moczenia kija czy straszenia sąsiadów polecamy ich hodowlę w domowym akwarium. To idealny sposób dla osób nieposiadających ogrodu. W szklanym pomieszczeniu dżdżownice kalifornijskie radzą sobie świetnie. Można próbować nawet je oswoić.

Hodowcy dżdżownic w domowych warunkach naprawdę wykazują nimi zainteresowanie podobne temu, jakie zwykle żywimy wobec psa, kota, ewentualnie patyczaków. Na forach internetowych nazywają te zwierzątka „wesołą czeladką”, „zgranym towarzystwem” czy „miłymi stworzonkami” (cytaty autentyczne). Jak głosi staropolskie przysłowie, co prawda powtarzane w innych okolicznościach, ale się nam skojarzyło, „każda potwora znajdzie swego amatora”.

Jakiekolwiek byłyby powody wprowadzenia dżdżownicy do domowego akwarium, czy to konsumenckie, czy towarzyskie, trzeba pamiętać o kilku zasadach takiej hodowli. Przede wszystkim o tym, że dżdżownica w naturalnym środowisku ceni sobie niezmiernie bliski kontakt z ziemią i wszelkie zachodzące na niej procesy wegetacyjne i zmiany atmosferyczne. Tak więc musimy stworzyć jej w domowym zaciszu warunki udające naturalne, choć akurat odmiana kalifornijska nie jest w tym względzie zbyt rygorystyczna i zaakceptuje nawet marną imitację warunków, w jakich żyłaby na dziko. Można jednak tak ustawić warunku akwariowej hodowli, wyeliminować czynniki niesprzyjające egzystencji pierścienic, że wydajność gatunkowa dżdżownicy wzrośnie dwukrotnie w stosunku do hodowli w kompoście, a nasze zwierzątku w ciągu roku dwudziestokrotnie zwiększą gęstość zaludnienia pojemnika.

Kalifornijki nie potrzebują zbyt głębokiego podłoża, przez co tym bardziej nadają się dla hodowców akwarystycznych. Zważywszy na to, wystarczy im pojemnik o wysokości od 15 do 40 cm – nie musi to być wszak akwarium, jeśli nie zamierzamy wykorzystywać naszej trzódki jako domowego zoo dla gości, możemy równie dobrze użyć do tego celu starego wiadra lub niepotrzebnego plastikowego pojemnika. Możemy dodać, tym, którzy obawiają się postawienia takiego akwarium koło plazmowego telewizora, że dżdżownice nie wydzielają nieprzyjemnego zapachu, ten może pochodzić z użytego podłoża, ale już głowa hodowcy w tym, żeby dobrał jego odpowiednie składniki.

Brak komfortowych warunków mieszkaniowych musimy zrekompensować dżdżownicom poprzez zapewnie optymalnej temperatury i wilgotności. W tej kwestii są one bardzo rygorystyczne. Najlepiej, jeśli temperatura akwarium oscyluje wokół 18 stopni Celsjusza, jeśli jednak nie przekroczy dżdżowniczego ekstremum pomiędzy 5 a 40 stopniami, to podstawowe warunki zostaną spełnione. Miejsce ustawienia pojemnika nie jest nasłonecznione – już z obserwacji dżdżownic na babcinym podwórku lub pod trzepakiem wiemy, że chowają się przed słońcem. Kapitalne znaczenie ma podlewanie wyściółki akwarium – podłoże musi stale utrzymywać poziom 80% wilgotności. W specjalistycznych sklepach można zaopatrzyć się w miernik sprawdzający wilgotność podłoża – dzięki temu będziemy mieli pewność, że nie jest naszym dżdżownicom zbyt duszno w podłożu (ziemia przesiąknięta nie przepuszcza powietrza). Warto też mierzyć poziom kwasowości wyściółki i utrzymywać go na poziomie 6 PH.

W wyściółce pamiętajmy o papierze, z którego dżdżownice będą czerpać celulozę do budowy osłonek swoich jaj. Jeśli używamy ziemi do kwiatów, pamiętajmy, żeby nie zawierała toksycznych nawozów; jeśli zdecydujemy się umilić dżdżownicom życie obornikiem – zadbajmy, by pochodził on od krów, w odchodach innych zwierząt znajdują się związki trujące dla trzódki pierścienic. Możemy poradzić zdecydowanym, że 8-miesięczny obornik krowi lub jeszcze lepiej koński (zawierający mnóstwo protein) daje najlepsze efekty hodowlane.

Karmienie dżdżownic nie jest pewnie tak ekscytujące, jak królików czy kotów – nie jedzą one z ręki – za to nie stwarza niemal żadnych kłopotów. Spokojnie nadają się do tego celu odpadki kuchenne, należy jedynie unikać tłuszczy i białka zwierzęcego, a odpadki warzywne lepiej zagotować przed podaniem. Wystarczy zatem, jeśli resztki jedzenia, zamiast do kosza powędrują do akwarium, które w ten sposób spełni rolę domowego kompostownika. Stojące nieopodal takiego akwarium paprotki z zazdrością będą czekać na efekty przetwarzania, choć taki wytworzony nawóz, zwany biohumusem może równie dobrze posłużyć do upraw na działce czy w ogrodzie. Jeśli wystarczy nam cierpliwości, powinniśmy pokarm dla dżdżownic miksować, jako że pobierają one półpłynną, sfermentowaną karmę, a jej wcześniejsze rozdrobnienie przyspieszy ten proces. Przygotowane pożywienie dostarczamy na wierzch wyściółki, lub przysypując je lekko ziemią. Pamiętajmy o proporcjach: dżdżownica zjada dziennie mniej więcej połowę mniej pokarmu niż sama waży, a jeden dorosły osobnik skąposzczetów waży mniej więcej 4 gram.

Jeśli dżdżownice służą nam jako maszyny kompostujące i produkują biohumus, musimy nauczyć się tak wybierać gotowy produkt, by przy okazji nie zabrać producentek. W warunkach ogrodowych odbywa się to zwykle jesienią, w pojemniku ustawionym w domu pora roku nie jest istotna, sami musimy ocenić, czy kompost został już dostatecznie przerobiony na nawóz. Jeśli tak, musimy nakłonić dżdżownice do opuszczenia rodzinnego gniazda i wybrać całą masę organiczną. Jednym z praktykowanych sposobów jest dostarczenie dość grubej warstwy karmy na wierzch wyściółki, do której w ciągu tygodnia przyjdzie większość dżdżownic i możemy wówczas bezpiecznie wyciągnąć zajęte konsumpcją zwierzęta. Dla pewności fortel należy powtórzyć dwukrotnie, a to, co zostanie w akwarium możemy spokojnie zużytkować dla celów uprawnych – z pewnością uda się ocalić 95% dżdżowniczej populacji. Inna metoda zakłada podzielenie pojemnika z kompostem na dwie części. Kiedy jedna z nich zostanie już dostatecznie napełniona biohumusem, zwabia się dżdżownice świeżą porcją odpadków do drugiej i spokojnie wybiera zgromadzony nawóz, podczas gdy stworzonka zajęte są już nowym zadaniem. Pamiętajmy tylko, że skąposzczety nie lubią za bardzo się przemieszczać, więc taka wędrówka może im zająć około tygodnia.



Dżdżownica kalifornijska
Dobre, bo kalifornijskie

Tak jak owca wrzosówka jest nazywana ekologiczną kosiarką do trawy, bo zjada wszystko, czego nie wezmą do pyska inne roślinożerne zwierzęta, tak dżdżownicy należy się tytuł ekologicznego młynka do odpadków. Zeżre, przerobi na nawóz i jeszcze będzie szczęśliwa z warunków życia, jakie jej stworzyliśmy.

Co prawda nie znamy jeszcze sposobu mierzenia poziomu zadowolenia u dżdżownic, ale skoro żyją wcale długo, rozmnażają się regularnie i wyglądają tak nieprzyjemnie śluzowato jak zwykle – to należy założyć, że są całkiem szczęśliwe. Pozostawiamy tę kwestię zwierzęcym psychologom, sami zaś zajmijmy się zadowoleniem hodowców dżdżownic. Nie każdy bowiem osiąga w tej dziedzinie sukcesy. Sekretem jest dobranie sobie odpowiednich podopiecznych, a konkretniej – wybór odpowiedniego gatunku skąposzczetów (tak nazywa się grupa bezkręgowców, do której zaliczają się również nasze obślizgłe stworzonka).

Spośród około 32 gatunków dżdżownic najlepsze efekty hodowlane, tj. użyteczne przy produkcji kompostu, też rozmnażające się wartko, by nastarczyć przynęty zainteresowanym rybakom i pokarmu zjadającym je kurom (przykładowo), daje dżdżownica kalifornijska. Zdecydowanie króluje ona w rankingach sprzedaży specjalistycznych sklepów i nie bez powodu zyskuje uznanie.

Red Hybrid of California – taka jest angielskojęzyczna nazwa tego gatunku. O tyle istotna, że to właśnie amerykańskim badaczom zawdzięczamy jej wyhodowanie, czy też –żeby być precyzyjniejszym – zmodyfikowanie na tyle, by w kompostowniku, tj. w środowisku organicznym, czuła się jak u siebie w domu i przy okazji najwydajniej zajmowała się przetwarzaniem jego zawartości w ekologiczny nawóz, zwany biohumusem.

Dżdżownica kalifornijska jest długowieczna – przewyższa swe pospolite kuzynki co najmniej trzykrotnie w tym względzie. Takie stworzonka żyją nie dłużej niż cztery lata, podczas gdy ten specjalny gatunek dożywa sędziwego wieku nawet 16 lat. Mimo amerykańskiego pochodzenia, nie jest dżdżownica kalifornijska wybredna, zjada zarówno resztki roślinne, jak i zwierzęce, nie gardzi papierem i szmatami (oczywiście zbutwiałymi), słomą, sianem, trocinami, resztkami pieczywa, zepsutymi przetworami mlecznymi i owocowymi, a na deser zajada się liśćmi i gnijącymi kwiatami, które już nie zdobią stołu. To o tyle istotne, że pozostałe gatunki dżdżownic spotykane w naturalnym środowisku mają swoje żywieniowe preferencje i zazwyczaj wybór konkretnego gatunku wiąże się z selekcją organicznych odpadków, z których chcemy uzyskać humus; w przeciwnym razie opuszczą przygotowanym im domek i tyle je widzieliśmy. Te kalifornijskie, jeśli mają dostatek pożywienia, są zdecydowanie domatorkami i nie musimy się martwić, że nas opuszczą. Na marginesie należy dodać, że papier i trociny są ważnym elementem diety dżdżownic, jako że dostarczają im potrzebną do budowy osłonek jaj celulozę; pamiętać zaś należy, że nie potrafią one czytać i oszczędzać im farby trującej, która dostarcza trujących dla ich organizmów związków chemicznych.

W odróżnieniu od innych dżdżownic odmiana kalifornijska zadowala się płytkim podłożem – wystarczy jej pięciocentymetrowe. Pozwala to zaoszczędzić czas, miejsce, a i pieniądze tym, którzy nie zamierzają stać się dżdżowniczymi potentatami.

Nietrudno też zachęcić ją do rozmnażania, co ma ogromne znaczenie, jeśli próbujemy z ich pomocą uzyskać nawóz czy zdobyć większą ilość rybackiej przynęty. W sprzyjających warunkach hodowlanych kolonia dżdżownic kalifornijskich w ciągu roku może dwudziestokrotnie zwiększyć swoją liczebność, nawet w naturalnym, kompostowym środowisku przyrost będzie co najmniej dziewięciokrotny.

Jeśli wśród czytelników znajdzie się ktoś, kto zamierza hodowlę dżdżownic założyć we własnej piwnicy lub w pustym akwarium, również namawiamy na wybór czerwonawej dżdżownicy kalifornijskiej, choć przecież nie ze względu na kolor pasujący do zasłon w salonie. Idzie o to, że kalifornijka, jaką ją czule nazywają miłośnicy pełzających stworzonek, doskonale dostosuje się do warunków, jakie jej wytworzymy. W domowych pieleszach będzie się czuła równie dobrze, jak w kompostowniku ustawionym w najbardziej ustronnym miejscu podwórza czy ogrodu. I nie będzie próbowała uciekać, co w warunkach akwariowych zdarza się niemal wszystkim pozostałym gatunkom.

Jest popyt, jest i podaż – w Internecie roi się od ofert sprzedawców zarodowych gromad dżdżownicy kalifornijskiej. Zanim jednak zdecydujemy się na zakup i rozpoczęcie hodowli, sprawdźmy źródło, by się nie okazało, że nabyta gromadka nie nadaje się do rozmnażania albo co gorsza nie jest tym gatunkiem, jaki chcieliśmy. Różnice zewnętrzne bywają nieznaczne (a dotyczą pigmentacji ciała, czyli odcienia koloru rdzawego), zaś hodowlane są ogromne.






Dżdżownica

Królestwo przyrody na Ziemi jest niezwykle bogate i różnorodne. Mimo że życie każdego zwierzęcia uzależnione jest od sił natury, istnieją na naszej planecie stworzenia, których związek z Ziemią jest szczególnie silny i widoczny. Jednym z nich jest niepozorna dżdżownica, która związana jest z Ziemią bezpośrednio, gdyż żyje w głębi gleby. Użyźniając ją i spulchniając, jest stworzeniem niezwykle pożytecznym i spełnia bardzo ważną rolę w świecie zwierząt i roślin.

Dżdżownice są niemal wszędzie. Zasięg tych skąposzczetów, należących do rodziny dżdżownicowatych, obejmuje cały świat, a ilość gatunków tych zwierząt wynosi ok. 250. Dżdżownice żyją w glebie, ok. jednego metra pod jej powierzchnią. Na powierzchnię wychodzą jedynie nocą oraz w pochmurne dni, gdy jest wilgotno.

Dżdżownica posiada ciało podzielone na segmenty. Jest ich ok. 100, a oddzielone są od siebie po stronie zewnętrznej rowkami, a po wewnętrznej – przegrodami (sepiami). Na każdy segment ciała przypada osiem szczecinek. Otwór gębowy znajduje się w pierwszym, a wydalniczy – w ostatnim pierścieniu. Ciało zwierzęcia chronione jest przed wysychaniem za sprawą cienkiej warstwy przezroczystego oskórka (kutykuli), tworzonego przez komórki naskórka, oraz śluzu wydzielanego przez gruczołowe komórki naskórka. Wór skómo-mięśniowy dżdżownicy tworzą dwie warstwy mięśni: zewnętrzna (zbudowana z mięśni okrężnych) i wewnętrzna (mięśnie podłużne). Ciało dżdżownicy zabarwione jest na czerwono, brunatno, różowo, żółtawo lub czarno, a jego długość wynosi od 2 do 35 cm (choć gatunki tropikalne osiągają nawet do 1m). Pożywienie dżdżownicy to szczątki organiczne pobierane z gleby, natomiast niestrawione resztki wydalane są jako grudki, tzw. koprolity. Dżdżownice spulchniają i użyźniają glebę, przyczyniając się do jej przewietrzenia i alkalizacji. Najbardziej znanym przedstawicielem rodzaju dżdżownic w Polsce jest dżdżownica ziemna.

Dżdżownice mieszkają i podróżują w tunelach, które „wyjadają” w glebie. Przez ich przewód pokarmowy w ciągu doby przechodzi porcja gleby (zawierającej resztki roślinne) równa masie ich ciała. Proces ten napowietrza i użyźnia glebę wydalinami zwierząt bogatymi w związki azotowe. Stąd też dżdżownice uważane są za niezwykle ważne w procesie formowania i utrzymywania żyznych gleb.

Ze względu na prosty układ nerwowy dżdżownicy, wszystkie reakcje zwierzęcia są odruchami bezwarunkowymi (działaniami stereotypowymi). Jednakże w warunkach laboratoryjnych możliwe jest zaprogramowanie (tzn. uwarunkowanie) zwierzęcia tak, aby wykonywało określone czynności, takie jak reakcja zwijania się w odpowiedzi na silne światło lub drgania. Słabe rozwinięcie narządów zmysłów zwierzęcia związane jest z jego podziemnym trybem życia.

W przedniej części ciała dżdżownicy, układ nerwowy składa się z dwóch zwojów nadgardzielowych, które spełniają funkcję mózgu, oraz jednego zwoju podgardzielowego. Zwoje łączy ze sobą obrączka okołogardzielowa. Podwójny nerw brzuszny (tzw. łańcuszek nerwowy), który odchodzi od dolnego zwoju, ciągnie się pod przewodem pokarmowym na całej długości ciała.
Odżywianie

Dżdżownica na kompościeZwiązków organicznych stanowiących pożywienie dżdżownic, dostarczają rozkładające się rośliny i szczątki zwierząt, obumierające korzenie i próchnica glebowa. Dżdżownice jedzą również odchody zwierząt i obornik. Dżdżownice ściółkowe i powierzchniowe żerują w nocy na martwej materii organicznej, którą transportują do wyżłobionych przez siebie w podłożu chodników. Pokonują przy tym kilkumetrowe dystanse. Przy wyborze pokarmu (który nie jest przypadkowy), główną rolę odgrywa zawartość azotu białkowego oraz łatwo rozkładalnych węglowodanów. Większość gatunków dżdżownic jest w stanie rozróżnić rodzaj pobieranego pokarmu. Przykładowo: rosówka chętnie wybiera liście pokrzywy, szczyru, czarnego bzu, wiązu, jesionu, głogu, czy czeremchy. Niechętnie za to sięga raczej po liście buka, dębu i drzew iglastych (rośliny te zawierają dużo garbników i żywic). Liście roślin motylkowych cieszą się bardzo dużą popularnością z powodu wysokiej zawartości białka. Przy zjadaniu resztek organicznych nieuniknione jest zjadanie przez dżdżownice również licznych mikroskopijnych organizmów, które te resztki rozkładają, takich jak: pierwotniaki, bakterie, glony, grzyby glebowe, promieniowce, nicienie i inne. Dla kompostowych gatunków dżdżownic, organizmy te są głównym źródłem pokarmu. W przypadku dżdżownic glebożernych, które żyją w głębi ziemi i sporadycznie wychodzą na powierzchnię, dieta wygląda nieco inaczej. W ich jelitach stwierdzić można istnienie niewielkiej ilości substancji organicznej, która pochodzi przede wszystkim z korzeni, oraz – przeciwnie – bardzo dużo cząstek mineralnych. Z ilości gleby równej 20-40% ciężaru ciała, jaką dżdżownice glebożerne zjadają w ciągu doby, tylko mała część zostaje przyswojona, reszta natomiast dostaje się na powierzchnię gleby lub pozostaje w wydrążonych chodnikach w postaci gruzełkowatych odchodów – koprolitów.

Pokarm dżdżownicy (cząstki rozkładających się roślin) ulega starannej obróbce w jej złożonym układzie pokarmowym. Pożywienie wędruje przez gardziel i przełyk do żołądka. Ten ostatni tworzą dwie części: pierwsza - cienkościenna - przechowuje pokarm, a druga – posiadająca silnie umięśnione ścianki – rozdrabniania go. Pozostała część przewodu pokarmowego tworzy proste, długie jelito, gdzie pokarm jest trawiony i wchłaniany. Powierzchnię tego jelita zwiększa jego wklęśnięcie po stronie grzbietowej, które tworzy fałd (tyflosolis), idący wzdłuż środkowego jego odcinka. Niestrawione resztki wydobywają się na zewnątrz przez odbyt.
Rozmnażanie

Dżdżownice zaliczane są do obojnaków, co oznacza, że nie istnieje rozróżnienie na osobniki męskie i żeńskie, za to każdy pojedynczy osobnik posiada jednocześnie męski i żeński układ rozrodczy. Kopulacja polega na wymianie gamet między dwoma osobnikami przez przywarcie ich do siebie nawzajem brzusznymi stronami ciała, podczas gdy ich głowy zwrócone są w przeciwne kierunki. Proces ten nazywany jest siodełkowaniem ze względu na to, że ciała osobników sklejone są ze sobą śluzem wydzielanym przez zgrubiałe pierścienie powstające na naskórku, zwane właśnie siodełkami (klitellum). Gdy gamety przedostaną się do siodełka, przekazywane zostają partnerowi, który magazynuje je na na krótki czas w zbiornikach nasiennych. Zwierzęta rozchodzą się po dokonaniu wymiany i już do siebie nie wracają. Kilka dni po siodełkowaniu, w siodełku następuje proces wytwarzania stwardniałej, błoniastej mufki, wypełnionej od wewnątrz gęstą cieczą. Mufka ta dociera do żeńskiego otworu płciowego (przesuwana ruchami ciała dżdżownicy w kierunku głowy), z którego dostają się niej dojrzałe jaja. Gdy dotrze do zbiorników nasiennych, pobiera z nich plemniki. Zapłodnienie ma miejsce poza ciałem zwierzęcia – we wrzecionowatym kokonie, który powstaje przez zasklepienie się otworów na bokach mufki, po ześlizgnięciu się jej z ciała zwierzęcia. Z zapłodnionych jaj powstają małe dżdżownice. W taki oto skomplikowany sposób, gatunek ten przystosował się do życia rozmnażania się na lądzie.



Dżdżownice kalifornijskie wspaniale nadają się na przynete na ryby jak również są niezastąpione w przetwarzaniu odpadów organicznych. Dżdżownice kalifornijskie bardzo szybko rozkladaja materię organiczną, a poza tym szybko rosną, żyją do 15 lat, podczas gdy dżdżownice dzikie żyją tylko 4 lata. Dżdżownice kalifornijskie bardzo łatwo się rozmnażają i mogą żyć w wielkim zagęszczeniu. Są prawdziwą fabryką najlepszego nawozu organicznego - wermikompostu (biohumusu).Dzdżownice mozna karmić wszelkimi odpadkami z kuchni i ogrodu; dodawać do pokarmu namoczonego i rozdrobnionego papieru (ale nie gazet, bo farba drukarska jest szkodliwa), który jest źródłem celulozy potrzebnej do budowy kapsułek z jajeczkami; dostosować ilość wrzucanych do pudła z dżdżownicami resztek organicznych do wielkości hodowli - w przeciwnym razie dżdżownice nie poradzą sobie z odpadkami, które zaczną gnić.Dżdżownice kalifornijskie są bardzo odporne na spadki temperatury wiec bez obawy można je hodować w naszych warunkach klimatycznych także w zimie.



BIOHUMUS-Powstaje z przerobionych przez dżdżownice kalifornijskie odpadów organicznych , jest wspaniałym nawozem naturalnym, stosowanym obecnie na szeroką skale w krajach wysoko rozwiniętych. Znalazł szczególne zastosowanie do produkcji zdrowej żywności , ponieważ nie zawiera środków szkodliwych , które mogłyby kumulować się w organizmie człowieka czy zwierzęcym i przez to ujemnie wpływa na zachodzące w nim procesy metaboliczne. Flora bakteryjna która znajduje się w humusie jest tak bogata , że przekracza kilkusetkrotnie liczebność tych mikroorganizmów żyjących w oborniku. Naturalny obornik zwierzęcy jest fazą pośrednią w procesie humifikacji, części składowe muszą ulec kilku procesom żeby mogły być wchłonięte przez roślinę i włączone procesów życiowych. Rośliny są w stanie wchłonąć natychmiast, stąd rola humusa w ratowaniu ,podobna jak w przypadku nawozów mineralnych. Najważniejszą zaletą jest to, że przedawkowanie zhumifikowanej przez dżdżownice materii organicznej jest niemożliwe, ponieważ większość związków mineralnych związana jest w komórkach mikroorganizmów i dopiero w miarę ich obumierania jest uwalniana i wykorzystywana przez rośliny.


Hodowle dżdżownic powinniśmy zacząć, od przemyślenia na jak dużą skale chcemy rozwinąć hodowle, i czy mamy odpowiednio dużo miejsca.

1) Na początek musimy znaleźć jakieś wiadro, lub pojemnik ( z pokrywką ) oraz ziemie do kwiatów (nie torf!).

2) Dokładnie umyj wiadro (pojemnik), oraz podziuraw (np gwoździem), denko (zamknięcie) pojemnika.

3) Na spód pojemnika połóż kawałek tekturki lub kilka chusteczek.

4) Wysp ziemie "plus-minus" do połowy pojemnika.

5) Wrzuć zakupione dżdżownice.

6) Raz na dwa dni ziemie zraszaj wodą

7) (W zależności od wielkości "farmy") raz na 1-3 dni - karm dżdżownice. Najlepsze produkty do szybkiego rozwoju są : "fusy" z herbaty i kawy, resztki warzyw, owców, itp.

Cool Po około 14 dniach, możesz zauważyć pierwsze (małe, białe) dżdżownice

Sposób bardzo opłacalny "Bo po co wydawać 5zł na każdy wypad, skoro sam możesz sobie "produkować" dżdżownice"




Miejsce gdzie chcemy założyć hodowlę powinno mieć glebę przepuszczalną, najlepiej piaszczystą, o niskim poziomie wód gruntowych. Nie może być zalewane, powinno być natomiast osłonięte od wiatru i ocienione.
Jeżeli chcemy hodować je w pomieszczeniu zamkniętym to należy wybrać takie, które ma możliwość przewietrzania, ma ograniczony dopływ światła i gdzie w okresie zimowym utrzymuje się dodatnia temperatura.
Dżdżownice można hodować w wykonanych w gruncie wykopach. Ściany wykopu należy wyłożyć deskami o grubości ok. 2 cm. Dno musi być zabezpieczone siatką metalową (ochrona przed kretem) na którą wysypujemy 15 cm warstwę materiału drenażowego np. gruby żwir. Po napełnieniu wykopu podłożem hodowlanym przykrywa się go workami z juty lub deskami. W czasie zimy wykop należy zabezpieczyć słomą lub grubą warstwą liści.
Do hodowli można też wykorzystywać różnego rodzaju pojemniki z tworzyw sztucznych lub drewna. Za minimalne wymiary takiego pojemnika przyjmuje się 40x40x15 cm. Lepiej gdy pojemnik ma większa powierzchnię i mniejszą wysokość niż gdy jest wyższy kosztem powierzchni. W dnie pojemników muszą znajdować się otwory drenażowe. Jeżeli prowadzimy hodowlę w zamkniętym pomieszczeniu to pojemnik z wywierconymi otworami najlepiej ustawić na kuwecie.
Jeżeli hodowlę założyliśmy w ogrodzie to należy zabezpieczyć jej powierzchnię siatką metalową lub plastikową przed ptakami, żabami, ropuchami, jaszczurkami, gryzoniami i owadami.
Jako pokarm dla dżdżownic można wykorzystywać wszelkiego rodzaju odpady pochodzenia roślinnego. Najbardziej wydajną hodowlę prowadzi się na podłożu o dużej zawartości obornika bydlęcego lub odchodów króliczych. Ważna rzecz: obornik bydlęcy można wykorzystać do hodowli dopiero wtedy kiedy ustaną w nim wszystkie procesy fermentacyjne. Trwa to około 3 miesiące. Obornik taki prawie nie śmierdzi i hodowla w pomieszczeniach zamkniętych oparta na nim jest mało uciążliwa. Oprócz obornika podłoże hodowlane można wzbogacić zmieloną korą (tylko drzewa liściaste, najlepszy dąb), torfem, liśćmi, papierem, tekturą, odpadami warzywnymi i owocowymi.
Kilka propozycji podłoży:
- obornik bydlęcy 70-80% + tektura 20-30%
- obornik bydlęcy 80% + słoma 20%
- obornik bydlęcy 90% + trociny, kora 10%
- słoma 50% + odpady pochodzenia roślinnego 40% + odpady pochodzenia zwierzęcego 10%
- gleba ogrodowa 30% + obornik bydlęcy 30% + odpady pochodzenia roślinnego 40%

Jeżeli chcemy karmić dżdżownice papierem lub słomą to tylko po długim namoczeniu w wodzie (ok.3 dni). Jeżeli dodajemy korę, trociny to trzeba unikać odpadów drzew iglastych, odpadów bardzo świeżych i przesyconych żywicą.
Przygotowując podłoże należy zadbać o dokładne rozdrobnienie i wymieszanie wszystkich składników. Dżdżownice najlepiej czują się w pH 6,5-7,5. Jeżeli mamy możliwość to trzeba mierzyć pH i w miarę potrzeby korygować do właściwego poziomu. Jeżeli jest zbyt niskie to można je podnieść dodając np. węglanu wapnia, jeżeli zbyt wysokie dodajemy trociny, torf, rozdrobniony papier. Optymalna wilgotność podłoża to 75-80% więc należy je regularnie zraszać wodą . Temperatura podłoża nie powinna przekraczać 20-22C.
Rozpoczynając hodowlę w pojemnikach warstwa podłoża hodowlanego powinna wynosić kilkanaście centymetrów. Dokarmiamy je w zależności od szybkości zjadania pokarmu (średnio co 5-7 dni). Po zapełnieniu pojemnika, po 2-3 dniach od ostatniego karmienia, należy zebrać 5-10 cm warstwę wyłożonego pokarmu wraz z dżdżownicami, które do niej przeszły z głębszych warstw i przełożyć do kolejnych pojemników. Jeżeli czynność tą powtórzymy 2-3 razy to wybierzemy prawie wszystkie dżdżownice. Można wtedy opróżnić pojemnik w którym znajduje się `przejedzone` podłoże.
Przyrost biomasy i intensywność rozmnażania dżdżownic są uzależnione w dużym stopniu od jakości pokarmu (głównie od jego zasobności w związki azotowe), stopnia jego rozdrobnienia, wilgotności, pH i temperatury.
W dobrze prowadzonej hodowli zagęszczenie dżdżownic powinno być większe od 200 osobników/l. Im więcej osobników dojrzałych płciowo (mających wykształcone siodełko), tym szybciej będzie wzrastać zagęszczenie w hodowli. W optymalnych warunkach 1 dojrzały płciowo osobnik składa jeden kokon co 10 dni z którego wylęgają się średnio 3 osobniki. Okres do osiągnięcia dojrzałości płciowej wynosi około 120 dni w temperaturze 20C.
Do podłoża nie wolno dodawać liści orzecha włoskiego. Sok z tych liści działa bardzo drażniąco na dżdżownice.



Zdjęcia:










Będe Edytowal Co Jakis Czas I Dodawał Nowe Sposoby
[Kilka Tematów Z Innych Stron www ;D]


Post został pochwalony 0 razy
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.Dendrobena.fora.pl Strona Główna -> Dżdżownice / Hodowla Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB :: phore theme by Kisioł. Bearshare